Kiedy i gdzie na wakacje ?

Hej !

Wiele znajomych zadaje nam pytania jak to robimy że w ciągu jednego dnia potrafimy zdecydować się na podróż i odpowiednio się do niej przygotować.
Powiem wam że my nie przygotowujemy się do podróży miesiąc wcześniej, my nawet jej nie planujemy. Mój mąż pracuje w takiej branży że nie ma mowy o planowaniu urlopu w sezonie letnim, a ja jeszcze jako student łatwo się dostosowuję. Za każdym razem wygląda to tak samo, dowiadujemy się że mąż ma akurat kilka dni wolnego więc przeszukujemy wszystkie możliwe biura podróży, loty itp. by znaleźć coś w danym terminie. Następnie po tym jak mamy już zawalony cały pasek ofertami które nas zaciekawiły, przeglądamy mapy, przewodniki i internet, by dowiedzieć się o danym miejscu jak najwięcej, co można zwiedzić, jakim sposobem poruszać się pomiędzy danymi punktami.
Powiem wam że nie każdy jest w stanie odważyć się na to by wybrać się w podróż w taki sposób w jaki my to robimy, czyli np. wylot w dzień rezerwacji wycieczki lub w kolejny, ale są tego plusy i minusy. Jednym z minusów jest to że nie zawsze nasza wycieczka jest do końca przemyślana i na miejscu okazuje się że dane miejsce jest totalnie przereklamowane. Ale są też plusy, między innymi takie że jest się w stanie zaoszczędzić kupę kasy na wycieczkach last minute są to o połowę niższe ceny niż rezerwując np. miesiąc szybciej.
Jeśli chodzi o to kiedy jechać na wakacje, każdy ma inne potrzeby, my jako bezdzietna jeszcze para preferujemy czerwiec albo wrzesień, chociaż osobiście bardziej wolę wrzesień. Z takich względów jak temperatura wody, powietrza oraz pogoda w naszym kraju. Znacznie przyjemniej leci się w ciepłe miejsce kiedy u nas za oknem deszcz i nieprzyjemna pogoda, a kolejnym plusem jest to że jest dużo mniej turystów, mniej zatłoczonych plaż i dużo przyjemniejsza temperatura. My w tym roku wybraliśmy się na urlop w czerwcu co było dosyć męczące, morze jeszcze nie było tak przyjemne jak we wrześniu, kiedy to po całym sezonie jest nagrzane, a raczej temperatura była podobna do naszego Bałtyku w sezonie. Temperatura powietrza sięgająca 50 stopni wykańczała nawet mieszkańców, a co dopiero nas przebywając 90% czasu na słońcu.
Wiem że nie wszyscy mogą pozwolić sobie na urlop poza sezonem, ale zdecydowanie polecam taką opcję!


Komentarze